“Piłka Nożna” nie zna się na piłce nożnej

Koniec roku to zawsze czas plebiscytów, rankingów i podsumowań wydarzeń, które miały miejsce w poprzednich 12 miesiącach. Później okazuje się, że 80% rankingów ma takie same kategorie i ku wielkiemu zaskoczeniu telewidzów ich zwycięzcy noszą identyczne nazwiska! Niemniej każda redakcja kusi się o “własny” plebiscyt, by pokazać, jak bardzo zna się na tym, o czym pisze. No to dziennikarze Piłki Nożnej strzelili sobie ładnego samobója. Na uroczystą galę spędzili wielkie osobistości, piłkarskie autorytety (sprzed lat oraz z czasów obecnych), ściągnęli potężnych sponsorów, jak Carlsberg i Nemiroff (wyjątkowo niedobra wódka, ale może chodziło o symbolikę, że Ukraińska, że to nasi bracia, że Euro2012 - chyba pierwszy na to wpadłem) i zatrudnili Bożydara Iwanowa jako konferansjera, a wiadomo, że redaktor Polsatu też lubi trochę grosza przytulić. No i organizatorzy zrobili trochę z igły widły, bo czy tygodnik Piłka Nożna jest poważnym tytułem na rynku? Niby dużej konkurencji nie ma, ale gdyby nie poważna i dumna nazwa to pewnie i BravoSport ze swoimi plakatami by ich przebiło… A wybór dzisiejszych laureatów sprawia, że ja prędzej kupię ten dwutygodnik dla trzynastolatków, niż “Piłkę Nożną”.

Zwycięzcy poszczególnych kategorii:

Mariusz Lewandowski - Piłkarz Roku
Reprezentacja kobiet - Najlepsza Drużyna Roku
Zagłębie Lubin U19 - Młodzieżowcy Roku
Maciej Tataj - Pierwszoligowiec Roku
Jan Mucha - Obcokrajowiec Roku
Robert Lewandowski - Ligowiec Roku
Patryk Małecki - Odkrycie Roku
Waldemar Fornalik - Trener Roku
Franciszek Smuda - Osobowość Roku

Co mi się nie podoba? To, że kilka tytułów (samych nazw) nie pasuje do nagrodzonych. Nie wnikam w to jak byli wybierani laureaci (chociaż długonocne debaty w redakcji muszą być szalenie ciekawe), ale jeżeli już nagrodę miał dostać Mariusz Lewandowski to można było stworzyć dla niego inną kategorię - “Kwasiarz Roku”, “Antylider Roku”, albo jak ktoś chce być mniej prześmiewczy to “Zdobywca Najważniejszego Trofeum Roku”, bo rozumiem, że Lewy zwycięrzył, bo zdobył Puchar UEFA?

Sam piłkarz wykazał się dużym dystansem do siebie, bo odbierając tytuł powiedział, że mówienie nie jest jego mocną stroną. Zapomniał dodać, że kopanie piłki również, ale kolejny raz pamiętał, żeby “pozdrowić rodzinkę”, więc bilans jest mniej więcej na 0.

Jeżeli chodzi o Jana Muchę - jego zwycięstwo jest bezdyskusyjne. Legia od lat ma najlepszych bramkarzy w lidze. i mam takie wrażenie, że za każdym razem gdy wyróżniany jest jej bramkarz to razem z nim powinna na scenę wychodzić jeszcze jedna osoba. Nie jego żona, nie jego dziecko, jego trener - Krzysztof Dowhań. To, bezdyskusyjnie, największy fachowiec wśród trenerów w Polsce.

Wygranej Macieja Tataja nie osądzam, nie widziałem go w akcji aż tyle razy, by być do tego kompetentny. Triumfy Lewandowskiego i Małeckiego były do przewidzenia. Nie są to specjalnie kontrowersyjne wybory, chociaż argumentów przeciw można by trochę poszukać. Dziś w Canale+ pewnie również wygrają.

Sam fakt przyznawania tytułu “Osobowość Roku” w plebiscycie piłkarskim (sportowym) jest niezwykle śmieszny. Ale kategoria jest, bo jest - wygrał Smuda, bo kto inny mógł wygrać? Janusz Wojciechowski to za nominację chyba zapłacił. Szkoda tylko, że nie ma jakiś uzasadnień przy wręczaniu nagrody chociaż w tej kategorii. Smuda dostał statuetkę za… to, że zajął z Lechem 3 miejsce w lidze? że zdobył z Zagłębiem kilka punktów? a może za to, że miał odwagę objąć reprezentację? Znowu nazwa kategorii kuje w oczy, bo bardziej adekwatny, do tego co zrobił Smuda byłby tytuł “Ratownik Roku”, albo można by poszaleć i już dziś trenerowi wręczyć trofeum “za całokształt”, bo nie wiadomo jak się skończy jego praca z reprezentacją… Nie chodzi o to, że żałuję Smudzie nagrody, niepokoi mnie jednak to, że Franz jest notorycznie przez wszystkich głaskany, wazelina leje się z każdej strony, chociaż nie zawsze powinna. I najważniejsze - chciałbym poznać osobiście człowieka, który wpadł na pomysł, żeby statuetkę za “Osobowość Roku” wręczał Antoni Piechniczek. Masz fantazję chłopie!

Pozdrawiam również Adama Godlewskiego, który wręczając narodę dla Trenera Roku próbował pobić w lekkości wypowiedzi i frywolnych żartach samego Karola Strasburgera i tym samym zbłaźnił się niezwykle (wiadomo, że Karol jest jedyny i niepowtarzalny).

Co do Waldemara Fornalika, to rzeczywiście jego Ruch w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze. Czy to jest jednak wystarczające do zdobycia wyróżnienia Trener Roku? Według “Piłki Nożnej” tak. Według mnie nie.

O futbolu w wersji żeńskiej pisałem w innym miejscu, więc nie wchodźmy na ten temat, a jeżeli chodzi o Zagłębie U19 to fajnie chłopaki, że jesteście najlepsi, tylko pamiętajcie, że nikt was na tej Gali poważnie nie traktował (może słusznie, bo pewnie żaden z was oszołamiającej kariery nie zrobi). Dziennikarze stworzyli tą kategorię, aby pokazać w telewizji, że obchodzi ich co się dzieje w rozgrywkach młodzieżowych, ale na późniejszym bankiecie, poza kamerami, pewnie i tak żaden z nich do was nie podszedł.

Zabawne było ujęcie pod koniec transmisji pokazujące stojący w rogu stolik, przy którym siedzieli kolejno (od lewej): Michał L., Zbigniew K. (oczywiście z brzuchem na wierzchu), Antoni P. i Jerzy E.; w tym momencie brakowało mi tylko podpisu na “belce”: “dziadki leśne”.

“Piłka Nożna” i Polsat chcieli zrobić “Galę” przez duże “G”. W sumie prawie się udało, bo wyszło duże “G”.
Zobaczymy co pokaże Canal+ na swoich “PIłkarskich Oscarach” (nazwa brzmi prawie dumnie)…


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


lipiec 2010
P W Ś C P S N
« czerwca    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031